| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych | Księga gości | Forum dyskusyjne | Chat | Newsletter | Powiadom znajomego | Poczta | Facebook |
Polski English Deutsch
Wybrzeże Słowińskie Herb Słupska Słupskie Trolejbusy Słupskie Trolejbusy Słupskie Trolejbusy Słupskie Trolejbusy
- | - Szlak Słupskich Trolejbusów | Historia Trolejbusów | Schemat Komunikacji Trolejbusowej | Słupski Tabor Trolejbusowy | Publikacje - | -
- | - Galeria trolejbusów | Likwidatorzy trolejbusów | Historia MZK Słupsk | MZK Słupsk Dzisiaj | Historia Kapena Słupsk | Muzeum Autobusów - | -
- | - Serwisy o trolejbusach | Informacja turystyczna - | - Baza noclegowa - | - Rozkład jazdy autobusów | Plan miasta Słupska | Księgarnie - | -


Słupsk Słupskie Trolejbusy / Media o Słupskich Trolejbusach / Szansa na pierwsze muzeum autobusów w regionie


02.07.2010 r., Słupsk

Jest szansa, że w Słupsku powstanie muzeum komunikacji. Jego podwaliną ma być pięć autobusów, które dawniej jeździły po naszych ulicach.

Ich właścicielem jest słupszczanin Rafał Cezary Piechociński, który ma drugą co do wielkości prywatną kolekcję autobusów w Polsce. Rafał Cezary Piechociński, geograf specjalizujący się w Ameryce Środkowej, autobusami miejskimi interesuje się od dziecka. Pierwszy kupił za dziesięć tysięcy. Następne były tańsze. - Zależało mi, żeby te pojazdy były związane z naszym miastem – mówi Piechociński. - Te, które udało mi się kupić jeździły po naszych ulicach w latach 80. i 90.

Piechociński ma w kolekcji ikarusa 280.26, jelcza berlieta PR110, jelcza M11, jelcz 120M oraz autosana H9-21. Ma nadzieję, że jego autobusy staną się podwaliną do powstania muzeum komunikacji miejskiej i będą z biegiem lat dodatkową atrakcją turystyczną. - Wiem, że takie muzeum nie powstanie od razu, na to potrzeba czasu – mówi pasjonat. - Priorytetem jest uratowanie już kupionych autobusów od niszczenia i rdzewienia pod płotem. Na razie stoją na prywatnych posesjach pod Słupskiem i w Bydgoszczy. Są w miarę w dobrym stanie.

Piechociński nie jest w stanie sam stworzyć muzeum. Szuka partnerów do realizacji projektu. Rozmawiał już z władzami miasta oraz szefami Miejskiego Zakładu Komunikacji. Na rozmowach się skończyło. Jego pojazdy miały być jedną z atrakcji podczas obchodów 100-lecia komunikacji w Słupsku. Pomysł jednak upadł. - Wymagają wkładu finansowego, dlatego ich nie wykorzystaliśmy – tłumaczy Anna Szabłowińska, rzeczniczka MZK. - Nie oznacza to, że porzucamy pomysł powstania muzeum komunikacji. Nadal będziemy wpierać pana Piechocińskiego. Na pewno łatwiej współpraca ułożyłaby się, gdyby założył stowarzyszenie. Miałoby ono osobowość prawną i można byłoby pomyśleć o pieniądzach zewnętrznych na utworzenie muzeum.

O tym, że warto założyć stowarzyszenie przekonany jest też Marcin Grzybiński, dyrektor Zarządu transportu Miejskiego i pasjonat komunikacji miejskiej. - Będę namawiał do tego Rafała – mówi Grzybiński. - Pomysł utworzenia muzeum jest świetny i wart wsparcia.

- Stowarzyszenie jest dla biurokratów – odpowiada Piechociński. - Nie przesadzajmy z ujmowaniem wszystkiego w papierki i tytuły prezesa. Nie jest moim celem lansowanie mojej osoby, tym bardziej tworzenie czegoś, co tak naprawdę w chwili obecnej nie ma żadnej racji bytu. Wiele rzeczy jest do załatwienia, gdy są do tego chęci. Przecież po to, by znaleźć miejsce, w którym autobusy mogłyby stać bezpiecznie i czekać na remonty, nie muszę powoływać stowarzyszenia. Siłą tego projektu są ludzie i ich dobra wola, a nie zasłanianie się papierkami.

Pomysł popiera także prezydent Maciej Kobyliński, który był szefem słupskiego przedsiębiorstwa komunikacji, czy radna miejska Krystyna Danilecka-Wojewódzka, współwłaścicielka firmy transportowej Nord Express.

Ale Piechociński jest nie tylko posiadaczem pięciu historycznych autobusów. Jest także autorem pierwszej obszernej książki traktującej o rozwoju komunikacji miejskiej w Polsce. W 500-stronicowym tomie opisał historię słupszczan pracujących w MZK, słupskich autobusów, linii autobusowych, przystanków. Obecnie jest ona promowana w warszawskich ministerstwach i instytucjach kultury. Książkę wydał własnym sumptem, MZK, który miał pokryć część kosztów wycofał się z projektu.

Słupskimi autobusami zainteresowane są dwa inne miasta, które chcą otworzyć na swoim terenie podobne muzea oraz dwa prywatne muzea pod Warszawą. Piechociński zapowiada, że jeśli nie uda mu się otworzyć muzeum w Słupsku, przekaże autobusy do któregoś z miast, pod warunkiem, że zachowane będą wszystkie słupskie cechy pojazdów. Na razie słupszczanin opisał autobusy i pomysł na utworzenie muzeum na stronie internetowej http://muzeum_autobusow.republika.pl

Tekst: toc
Źródło: Kurier Słupski



Gry, tapety, aplikacje, polifonia i... wszystko na komórkę kliknij tutaj>>>


Web Informer Button